Skontaktuj się z nami : 509-876-258
Do góry

Praca zdalna doczeka się ustawy. To koniec 8-godzinnego dnia pracy?

Kodeks pracy czekają spore zmiany, które wymusiła pandemia koronawirusa. Uregulowania doczeka się praca zdalna, a – jak podkreśla wiceminister pracy – standard pracy po 8 godzin dziennie nie będzie już taki wszechobecny.

– Pewien standard pracy ośmiogodzinnej nie będzie już taki wszechobecny. Wszyscy przekonaliśmy się, że praca zdalna jest równie wartościowa, jak praca stacjonarna – przekonuje w programie „Rządowa ława” Iwona Michałek, wiceminister rozwoju, pracy i technologii.

Minister dodała, że najpewniej pracownicy będą podpisywali coraz więcej umów, w których będzie wpisywana praca hybrydowa lub praca zdalna.

Nim to się jednak stanie, przepisy należy uregulować, a do tego konieczna jest zmiana kodeksu pracy. Rząd już nad tym pracuje.

Minister Michałek zapewniła też, że ustawa rozstrzygnie co z kosztami związanymi ze świadczeniem przez pracownika pracy zdalnej, tj. kosztów energii elektrycznej czy dostępu do internetu i telefonu. – Taki konkretny zakres kosztów będzie musiał być ustalony w zakładzie pracy – stwierdziła.

Michałek dodała, że kwestia kosztów amortyzacji sprzętu służbowego wykorzystywanego w prywatnych celach w domu też będzie mogła zostać odzwierciedlona w stosownych regulacjach.

Zdaniem minister, praca zdalna będzie ogromną szansą dla tych osób, które muszą być w domu, czy to z racji opieki nad dzieckiem, czy nad osobą niepełnosprawną.

– Dzięki tym regulacjom pracodawcy będą chętniej zatrudniać właśnie takie osoby – okaże się, że są one znakomitymi pracownikami mimo tego, że mają dodatkowe obowiązki w postaci opieki nad kimś – powiedziała.

Jak podkreśliła, praca zdalna ma być wyborem dla obu stron – pracownika i pracodawcy. Nie ma mowy o przymusie wysyłania kogokolwiek na pracę zdalną, ale też nie ma mowy o tym, że wniosek o pracę zdalną ze strony pracownika będzie dla pracodawcy wiążący.

Dodaj komentarz

*

code