Skontaktuj się z nami : 509-876-258
Do góry

Częstochowskie ruchome regały biblioteczne sprzed lat, pierwsze w Polsce

Fot: Stanisław Nowakowski wśród swoich regałów na terenie Polskiej Akademii Nauk w Krakowie przy ul. Sławkowskiej na początku lat 70. ubiegłego wieku.

Częstochowskie ruchome regały biblioteczne sprzed lat, pierwsze w Polsce
z gospodarczych kart Częstochowy i regionu

Miasto Częstochowa obchodzi 800-lecie swego istnienia. Dokładnie 25 grudnia 1220 roku w dokumencie Iwo Odrowąża, biskupa krakowskiego, po raz pierwszy pojawia się wzmianka o tej miejscowości. Okrągły jubileusz grodu nad Wartą uświetnia m.in. album „Od przeszłości do teraźniejszości – Historia miasta Częstochowy”, wydany przez Regionalną Izbę Przemysłowo-Handlową, przedstawiciela wiodącego samorządu gospodarczego ziemi częstochowskiej.
W albumie-monografii jest część historyczna, opisująca wydarzenia sprzed stuleci, ale jest też mowa o okresie powojennym i współczesnym. Możemy obejrzeć unikatowe zdjęcia czy poznać interesujących ludzi, którzy przyczynili się do rozwoju miasta i regionu. Będziemy przybliżali naszym Czytelnikom niektóre ważne wydarzenia czy postaci z tamtych minionych lat, inspirując się zapisami tego pięknego, historycznego wydania.
Na str. 53 albumu-monografii jest wzmianka o zasłużonych częstochowianach, których „osiągnięcia trwale wpisały się w historię”, którzy byli „cichymi bohaterami częstochowskiej myśli technologicznej” i przyczyniali się do rozwoju polskiego przemysłu. Wśród wymienionych znalazł się m.in. „Stanisław Nowakowski, (konstruktor i producent pierwszych w Polsce ruchowych regałów bibliotecznych)”.
Krótki rys historyczny…
W 1957 roku Demetrius Comino, Australijczyk pochodzenia greckiego, zainstalował i upublicznił prototyp regału przesuwnego, a założona przez niego w Londynie firma Dexion rozpoczęła ich produkcję około 1970 roku.
Pewien przemysłowiec z Częstochowy, od lat zafascynowany ideą zwiększania powierzchni magazynowych w archiwach i bibliotekach, w 1968 roku, jako pierwszy w Polsce, uruchomił w Częstochowie produkcję metalowych przesuwnych regałów. Przez lata projektował i tworzył polską wersję regulowanego i przesuwnego regału w oparciu o ówczesne, trudno dostępne surowce i materiały, przy pomocy elementarnych, rzemieślniczych środków produkcji.
Stanisław Nowakowski (1924-1976), prawdziwy mistrz przemysłu metalowego, o wyjątkowej inżynierskiej wyobraźni technicznej (wojna przerwała jego edukację) i nowatorskich predyspozycjach w konstruowaniu nietypowych urządzeń mechanicznych, znający biegle wszystkie techniki spawalnictwa i obróbki metali (skrawanie, szlifowanie precyzyjne czy obróbka plastyczna), w kilkanaście miesięcy wytężonej pracy, na bazie podstawowych narzędzi i maszyn ślusarskich, wg własnych odręcznych szkiców i przemyśleń, wykonał od podstaw i uruchomił kompletną linię produkcyjną do wytwarzania metalowych regałów przesuwnych – dwustronnych, o wysokości i szerokości 2 metrów, poruszających się swobodnie po stalowych szynach przy pomocy podwozia z ułożyskowanymi kołami żeliwnymi, co zapewniało płynny ruch całości konstrukcji.
– Obciążony książkami regał po tzw. dach po obu stronach, wprawiany był w ruch przy pomocy stosunkowo niewielkiej siły jednej ręki (kobiecej) – mówi syn konstruktora, Jerzy Nowakowski. – Oprócz łożysk i śrub fabrycznych wszystkie części były wykonywane indywidualnie, od zera, nawet ceowe profile dolnej ramy były cięte z blachy o grubości 2 mm i dwukrotnie zaginane na długości 2 metrów i spawane. Nie sposób technologicznie opisać produkcji wszystkich elementów składających się na ten wehikuł dla książek, ale warto powiedzieć kilka słów o samej półce i o urządzeniu, przy którego użyciu powstawała. Półka była jednoelementowa, bez żadnych części ruchomych, o krawędziach podwójne zaginanych dla celów bezpieczeństwa. Powstawała w kilka minut na specjalnie skonstruowanym urządzeniu do obróbki plastycznej blach (zaginarka), oczywiście po wcześniejszych operacjach: cięciu odpowiednich pasów z blachy 1-milimetrowej, wykrawaniu na prasie naroży i wycinaniu specjalnych otworów. Urządzenie było sześciotaktowe, tzn. realizowało sześć operacji zaginających blachę – dwie pojedyncze (krawędzie krótkich boków półki) oraz po dwie operacje (dla każdego z dwóch dłuższych boków). Całość była obsługiwana przez dwóch pracowników – uszczegóławia pan Jerzy, pokazując liczne zdjęcia.
Jak na lata sześćdziesiąte ubiegłego wieku i elementarne wyposażenie warsztatu ślusarskiego – był to zapewne przemysłowy majstersztyk, który powinien być obwarowany kilkoma zgłoszeniami do urzędu patentowego, gdyby wówczas istniała jakakolwiek pomoc państwa lub innych instytucji, nie mówiąc o zakresie dzisiejszych form pomocowych dla innowatorów albo choćby tych zawartych w późniejszej ustawie (z 1987 roku) o przywilejach dla jednostek innowacyjno-wdrożeniowych.
Zadziwiające jest to, że obaj panowie, Demetrius Comino i Stanisław Nowakowski, w latach 60. ubiegłego wieku niemal równolegle pracowali nad wdrożeniem do produkcji ruchomego regału bibliotecznego (na bazie pomysłu i prototypu Australijczyka), choć dzieło każdego z nich różniło się szczegółami technicznymi i użytymi surowcami.
Ruchome regały produkowane przez Stanisława Nowakowskiego powiększyły powierzchnie archiwalne między innymi w Oddziale Polskiej Akademii Nauk w Krakowie przy ul. Sławkowskiej (na zdjęciach), powierzchnie biblioteczne Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach przy ul. Bankowej, Oddziału Uniwersytetu Gdańskiego w Sopocie czy placówkach naukowych w Warszawie – już na początku lat 70. dwudziestego wieku.
Korzystając z kart historii, m.in. zawartych w albumie Regionalnej Izby Przemysłowo-Handlowej, warto zatem pamiętać, że pierwsze przesuwne regały biblioteczno-archiwalne na terenie Polski zaprojektował, wdrażał i produkował – przy pomocy zbudowanej przez siebie kompletnej linii produkcyjnej i w oparciu o rodzime dostępne surowce i narzędzia – częstochowianin, Stanisław Nowakowski, w latach 1969-1976, co przerwała przedwczesna śmierć konstruktora i przemysłowca, który snuł plany o rozbudowie zakładu i zautomatyzowaniu poruszających się szaf bibliotecznych – tak, jak to dzieje się w obecnych czasach, pół wieku później.

Dodaj komentarz

*

code