Skontaktuj się z nami : 509-876-258
Do góry

Ceny w górskich kurortach mocno w górę!

Polscy turyści są zaskoczeni wysokimi cenami w górskich kurortach. W mediach społecznościowych udostępniono ceny wjazdu jednego z wyciągów narciarskich. Podróżni wyznali, że ceny za inne usługi na południu Polski również znacznie wzrosły.

Dzięki zniesieniu części obostrzeń dla branży turystycznej tysiące Polaków zdecydowało się na wyjazd w góry. Popularne kurorty tj. Zakopane, Wisła, Szczyrk, Szklarska Poręba czy Karpacz przeżywały w pierwszy weekend po luzowaniu obostrzeń prawdziwe oblężenie. Fakt ten cieszy władze miast i hotelarzy. Turyści natomiast zaczęli narzekać na ceny, które w porównaniu do poprzedniego roku mocno poszybowały w górę.

Wysokie ceny w górskich kurortach
Podróże zimą nigdy nie należały do najtańszych. Nie wszyscy Polacy mogli sobie pozwolić na rodzinny wyjazd na narty. Jak się okazuje, w tym roku jest jeszcze drożej. Podróżni nie ukrywają zaskoczenia.

Na łamach serwisu dziejesie.pl ukazały się opinie wzburzonych turystów, którzy nie ukrywali swoich emocji związanych z wysokimi cenami w górach.

— Od 5 lat jeżdżę z dziećmi na narty w polskie góry albo za granicę. Często też odwiedzamy okoliczne stoki narciarskie. Nie jest to tania rekreacja, ale ceny w tym roku przeszły moje oczekiwania. W zeszły weekend na Kaszubach za 4 godziny dla 2 dzieci i jednego dorosłego razem z kaucją trzeba było zapłacić ponad 350 zł— powiedział na łamach dziejesie.pl pan Marcin.

W sieci udostępniono cennik jednego wjazdu wyciągiem w Koszałkowie.

— Od dziś, tj. 18 lutego br. wprowadzamy skipassy rozliczeniowe punktowe.
Apelujemy o rozważne zakupy.
Przypominamy – kaucja za kartę płatna WYŁĄCZNIE GOTÓWKĄ 20 zł.
Skipassy punktowe nie tracą ważności, można je wykorzystać w kolejnych dniach.
Dobrego dnia!— napisano pod opublikowanym postem.

Pod postem pojawiła się fala komentarzy miłośników sportów zimowych, którzy planowali wyjazd w góry.

— Planowaliśmy przyjechać 4-osobową rodziną, ale cena odstrasza. Szkoda. No, chyba, że w ten sposób chcecie ograniczyć ilość osób na stoku… To na pewno się uda. Pomyślcie o jakimś rozwiązaniu dla rodzin, bo prawie 400 zł to masakra. W Szczyrku są takie ceny. Szkoda, że odeszliście od karnetów na ilość wjazdów, bo to było świetne rozwiązanie dla rodzin. Bez patrzenia na czas i z możliwością odpoczynku— czytamy w komentarzu.

Właściciele stoków w rozmowie z portalem turystyka.wp.pl przyznają, że tegoroczne ceny na stokach absolutnie nie są spowodowane wcześniejszymi obostrzeniami.

— Ostatnie ograniczenia nie miały wpływu na ceny na naszym stoku. Mamy wspólny karnet z Tatry Super Ski i stawki ustalaliśmy jeszcze przed sezonem. Była niewielka podwyżka w stosunku do zeszłego roku, która wynosiła ok. 5 zł— powiedział Jan Walkosz-Jambor, prezes Stacji Narciarskiej Szymoszkowa.

Wzrost cen zauważalny jest nie tylko na stokach narciarskich i wyciągach. Według relacji turystów wszystkie usługi w zimowych kurortach w polskich górach podrożały.

— Jest drogo. W zeszłym roku też spędziliśmy tydzień w Zakopanem i przyznam, że w tym sezonie wszystko podrożało. Moje dzieci uwielbiają zjazdy na pontonach pod skocznią. W zeszłym roku zjazd kosztował 7 zł, w tym 9 zł. Chodziliśmy tam codziennie, więc dało się to odczuć zdecydowanie— zdradziła pani Agnieszka z Gdyni na łamach wp.pl.

Dziennik Zachodni pokazał również zdjęcie ze Szczyrku, gdzie pojawiły się prawdziwe tłumy.

Dodaj komentarz

*

code