Skontaktuj się z nami : 509-876-258
Do góry

Autostrada szansą na rozwój gospodarczy regionu

Drogowcy zrobią nam świąteczno-noworoczny prezent. Chcą dotrzymać obietnic i oddać główny ciąg autostradowej obwodnicy Częstochowy jeszcze w tym roku Jarosław Jędrysiak Mieliśmy okazję przejechać niemal cały odcinek autostradowej obwodnicy Częstochowy – i technicznie jest to możliwe już w tym momencie. Gotowe są dwie jezdnie. Nawet już z białymi liniami. Na trasie trwają roboty „wykończeniowe”. Pokazać, by uciszyć sceptyków Główny cel zaproszenia przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad mediów na budowę autostrady został osiągnięty. Pierwsze wrażenie jest jednoznaczne: autostrada to nie jakaś rozgrzebana budowa. To prawie gotowa trasa. – Dziś mamy wizytację na budowie, aby pokazać, jak bardzo jesteśmy zaawansowani. W głównym zakresie robót jesteśmy już prawie na finiszu. Pozostały do wykonania elementy bezpieczeństwa ruchu drogowego, czyli przede wszystkim bariery ochronne, ogrodzenie i oznakowanie. I to w tej chwili jest wykonywane – mówi Marek Prusak, rzecznik katowickiego oddziału GDDKiA. – Cały czas deklarujemy, że uda nam się uzyskać przejezdność po jezdni budowanej autostradowej obwodnicy Częstochowy jeszcze w tym roku – dodaje. Gdy głównym ciągiem autostrady pojadą już auta, prace na budowie nie ustaną. Ale będą to już w zasadzie tylko uzupełnienia głównej inwestycji. I to też ma nie trwać długo. Mówi się tu o terminie przyszłorocznym. Jak zaawansowane są roboty? – Zakończyliśmy układanie całej nawierzchni nośnej z warstwami ścieralnymi. Prace są zakończone na całym odcinku prowadzonym przez konsorcjum Budimex, Strabag i Budpol. Jest to cały zakres zadania, który został przed nami postawiony. Mamy jeszcze miesiąc na wykonanie pewnych prac, które wyszły w trakcie prowadzenia tej inwestycji po poprzednim generalnym wykonawcy – mówi Michał Wrzosek, rzecznik prasowy Budimeksu. Obecnie prowadzi się też testy obciążeniowe wiaduktów. To niezbędne, by móc oddać je do użytku. Trwają również prace na węzłach. Rekordowe tempo – 29 kwietnia, kiedy odstępowaliśmy od umowy z poprzednim generalnym wykonawcą, była tu jeszcze „pustynia”. Nikt nie wierzył, że doprowadzimy tę inwestycję do obecnego stanu. Chcemy pokazać, jaki efekt daje dobra współpraca i nastawienie na cel, także po stronie GDDKiA – mówi Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad Tomasz Żuchowski. – Nie znam przypadku, żeby wykonano 20 km drogi w standardzie autostradowym, jeżeli chodzi o wykonanie prawie 50 procent zakresu prac, w ciągu 3,5 miesiąca. Prace toczyły się całą dobę przez 7 dni w tygodniu. Tylko ze strony Budimeksu pracowało tu pół tysiąca ludzi, kilkaset jednostek sprzętu. To było zaangażowanie na poziomie bez precedensu w Polsce – mówi Michał Wrzosek. – Ta budowa praktycznie nie zasypiała – dodaje Filip Bacik, dyrektor kontraktu reprezentujący Strabag. Zapytaliśmy, czy na pewno przy wysokim tempie prac zachowano staranność wykonania. Bo nasi czytelnicy zwracali wcześniej uwagę, że na oddanym już od użytku odcinku A1 na południe od Częstochowy odczuwa się duże nierówności nawierzchni w rejonie wiaduktów. Czy tu będzie lepiej? – Niestety zawsze czuć połączenie robót bitumicznych z nawierzchnią betonową. Ten efekt gubi się nieco z czasem, gdy autostrada jest pod ruchem. Oczywiście w tych miejscach jest zastosowana odpowiednia konstrukcja. Chodzi o to, aby połączenie to nigdy się nie pogłębiało. Z mojego doświadczenia wynika, że zastosowana przez nas na obwodnicy konstrukcja to rozwiązanie najlepsze z istniejących – zapewnia Filip Bacik. Priorytet – udrożnienie Częstochowy Pośpiech przy budowie autostrady wiąże się też z kolejnymi planami budowy dróg w regionie. – Najważniejsze, aby ułatwić i udrożnić przejazd przez Częstochowę. W przyszłym roku ma się zacząć również remont drogi krajowej nr 1. Bardzo ważne, aby udostępnić do tego czasu jezdnię autostrady, aby przejazd przez Częstochowę był w miarę komfortowy i bezpieczny – mówi Marek Prusak.

Dodaj komentarz

*

code