Skontaktuj się z nami : 509-876-258
Do góry

Antyszczepionkowcy i prezydent obywatelski piszą do Kłobucka

CIEKAWOSTKI. W obecnej kadencji samorządów zaakcentowano specjalnie możliwość składania przez obywateli petycji. W praktyce czasem się okazuje, że zgłaszane sprawy są… co najmniej nietypowe. Ostatnio do kłobuckiego magistratu wpłynęły trzy takie petycje: antyszczepionkowa, prowitaminowa oraz zachęcająca do przeprowadzenia referendum, podpisana przez „prezydenta obywatelskiego”

Pomysł, by petycjom obywatelskim nadać wysoką rangę, co do zasady jest słuszny. W radach gmin powołano nawet w tej kadencji obowiązkowe komisje, które zajmują się skargami, wnioskami, petycjami. Te pisma od obywateli są publikowane w widocznym miejscu w materiałach samorządów. Żeby nic tu nie było zamiatane pod dywan, żeby wszyscy mieli to jak na dłoni.
Czasem korzystają mieszkańcy
Oczywiście są przypadki, gdy możliwość składania petycji wykorzystywana jest do tego, do czego przede wszystkim ją utworzono. Do samorządów trafiają więc petycje ściśle dotyczące spraw lokalnych. W gminie Kłobuck były więc w ubiegłym roku petycje dotyczące remontu drogi, udzielenia dotacji spółkom wodnym czy podjęcia przez miasto działań w kwestii transportu kolejowego.
Dwaj „zabójcy”: GMO i szczepionka w jednym
W tym roku w Kłobucku zarejestrowano trzy złożone petycje. Żadna nie dotyczy spraw ściśle lokalnych. Czym zajmuje się uwagę kłobuckich radnych? I kto to robi?
Pierwsza z petycji „krzyczy” już w tytule: „Alarm! STOP zabójczemu GMO – STOP niebezpiecznej SZCZEPIONCE!” (zachowaliśmy pisownię oryginału). Kto to pisze? Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO. Z Gliwic. Pisze do Kłobucka. Pisze zresztą do przysłowiowych „wszystkich świętych”, bo jednocześnie jest to też apel do prezydenta RP, rządu, posłów, senatorów i wszystkich radnych i wójtów w Polsce. W dobie mejli taka pisanina nic nie kosztuje – poza czasem, który niektórzy, jak się okazuje, mają.
W treści petycji twierdzi się, że GMO stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwierząt i dla środowiska. Jedno zdanie dalej napisane jest, że minister Kopacz odmówiła zakupu szczepionek „podczas fałszywej epidemii grypy H1N1”. I pojawia się wyrzut (wykrzykniki za oryginałem): „jak to możliwe, że teraz zgadzacie się, kupujecie i promujecie niedostatecznie zbadane(!) i potencjalnie niezwykle(!) niebezpieczne szczepionki na koronawirusa, które zawierają genetycznie zmodyfikowane RNA?”.
No po prostu: kumulacja. GMO i szczepionki w jednym. Dalej w treści cytuje się opinie, które przewijają się też tu i ówdzie w internecie. I podaje listę nazwisk popierających takie stanowisko, z różnymi „niezależnymi ekspertami” i „emerytowanymi” naukowcami na niej…
Mniejsza może o merytoryczny sens argumentów. Pytanie mamy inne: co do tego wszystkiego ma Kłobuck? Bo to tu do samorządu także wpłynęła ta petycja.
Czego chciał Krzychu?
Druga tegoroczna petycja – już wycofana – szła w innym kierunku. Krzychu – tak się podpisał nadawca – domagał się, by zachęcać wszystkich do uzupełniania niedoborów witaminy D, co pomaga w walce z koronawirusem. Tu lista adresatów to bodaj wszystkie śląskie samorządy. Same ich mejle zajmują stronę. Autor uznał, że każda gmina ma w ramach swoich kompetencji podjąć walkę w sprawie, która tak naprawdę jest troską innych organów.
Czemu wycofano petycję? Autor chyba nie zmienił zdania. Jak sam zakomunikował, w odpowiedzi na tak szeroko rozesłaną petycję dostaje sterty listów. Każdy list to, wiadomo, zarazki. Mamy pandemię. Rozumiecie. Są sprawy ważne i ważniejsze…
Obywatelski prezydent pisze
Jest i petycja – zacytujemy dokładnie – „Zaprzysiężonego Prezydenta Obywatelskiego Tymczasowej Rady Stanu Narodu Polskiego Społecznego Komitetu Konstytucyjnego”. Pada też nazwisko, ale zmilczymy.
Nie przypominamy sobie, byśmy – też będąc częścią narodu polskiego – upoważniali jakąś tymczasową radę stanu czy komitet konstytucyjny do wypowiadania się najwyraźniej w naszym imieniu. W końcu tu głos zabiera „zaprzysiężony prezydent obywatelski”. Nie wiemy, przez kogo, ale zaprzysiężony.
Może i jesteśmy w Polsce kiepsko rządzeni, ale to jedno jeszcze nam zostało, że wiemy, kogo sobie wybieramy i na kogo możemy pomstować. A do etapu objawianych nam znienacka prezydentów tymczasowych, obywatelskich i innych – jeszcze nie doszliśmy. Nie wahamy się napisać: całe szczęście.
Czego chce „prezydent” z podkrakowskiej Skawiny od Kłobucka? Ano opinii o przeprowadzeniu referendum ludowego. A w referendum miałyby być pytania, czy się zgadzamy na nowy kodeks wyborczy autorstwa tej osoby. I na wprowadzenie w Polsce ustroju prezydencko-ludowego. Szczegóły skwapliwie opisano w załączniku. Lektura dla zainteresowanych.
Korzystajcie z petycji
Choć to wszystko wygląda jak żart, jak tekst satyryczny oparty na fikcji – dotyczy realnie, oficjalnie złożonych w Kłobucku petycji. Wszystkich trzech. Bo tylko takie były w tym roku.
Dlatego na koniec mamy prostą poradę. Macie realny problem lokalny, miejski, tutejszy – piszcie petycje. Po tym zostaje ślad w dokumentach. Na ustną prośbę ktoś wam odburknie i zapomni. Niech choć z tych petycji korzystają mieszkańcy gminy – i w Kłobucku, i w gminach okolicznych. To dla mieszkańców gminy jest to narzędzie. Choć, jak widać, skorzystać może z niego… każdy. Nie idźmy w epitety.

Dodaj komentarz

*

code